![]() |
kategoria: koty | ||||
MEFISTO
Mefisto to kot, który kiedyś, dawno temu, przyszedł do Cichego Kąta. Został u nas na stałe. U nas się zestarzał. Kiedy ciężko zachorował, leczyliśmy go najlepiej jak potrafiliśmy w Azylu. Mefisto starał się, ale wiek i ciężka choroba robiły swoje. Od wielu tygodni spodziewaliśmy się, że przyjdzie dzień, w którym organizm się podda. Tydzień temu zrobiliśmy kolejne badania krwi - wyszły dużo gorzej od poprzednich. Dostał kolejne leki - nie chcieliśmy rezygnować dopóki on miał choć trochę siły do walki. Od soboty jego stan się pogarszał. Mefisto zaczął bardzo cierpieć. Po konsultacji z lekarzem wiedzieliśmy, że już nie ma szans na poprawę. 4 grudnia 2007 r. pozwoliliśmy mu zasnąć. Jest nam bardzo smutno, choć wiemy, że Mefiś już nie cierpi i wyleguje się gdzieś po drugiej stronie Tęczowego Mostu. Nie zapomnimy o nim nigdy... Mefisto jako pierwszy kot CK znalazł kiedyś netowych opiekunów w osobach Elżbiety i jej TŻ. Później opiekę przejęła Stara Klara, do której dołączyła mojas. Dziękujemy Wam bardzo!
"Cichy Kąt" mieści się na uboczu miasta, wokół schroniska ciągnie się pole. Mefisto był kotem mieszkającym w jednym z pobliskich domów. Przychodził do schroniska coraz częściej i częściej, aż kiedyś... po prostu został. Jest bardzo dużym, pięknym, przyjacielskim, spokojnym kocurem. Głaski przyjmuje z wdzięcznością, uwielbia wylegiwać się przy grzejniku, zwinięty w kłębuszek. Ma piękne, mądre oczy. Zdarza się, że Mefisto - mimo kastracji - sika poza kuwetą, znacząc teren. Prawdopodobnie ten nawyk zmieniłby się u niego, gdyby nie musiał mieszkać w tak wielkiej grupie kotów, jaką jest schronisko i rywalizować o dominację z innymi kocurami. Szuka cały czas kogoś, kto da mu szansę na poprawę, kto popracuje nad nim, da mu trochę czasu.. Mefisto jest gotowy pójść do domu "na próbę" chciałby dostać choć szansę na dom. WAŻNE! Mefisto cierpi przewlekłą niewydolność nerek. Od maja 2007 r. dostaje karmę leczniczą. Niestety jego stan jest zły. Przewlekła niewydolność nerek to choroba nieuleczalna i postępująca. Marzymy o tym, że Mefisto znajdzie na ostatnie miesiące swojego życia Dom - by choć chwilę mógł być czyjś. Jednak ze względu na jego chorobę i rzeczy związane z nią - konieczność podawania specjalistycznej karmy, regularnych wizyt w lecznicy itd. Szukamy kogoś, kto świadomie i z pełną odpowiedzialnością weźmie na siebie te obowiązki. Jest zaszczepiony i wykastrowany.
Mefisto to kot, który kiedyś, dawno temu, przyszedł do Cichego Kąta. Został u nas na stałe. U nas się zestarzał. Kiedy ciężko zachorował, leczyliśmy go najlepiej jak potrafiliśmy w Azylu. Mefisto starał się, ale wiek i ciężka choroba robiły swoje. Od wielu tygodni spodziewaliśmy się, że przyjdzie dzień, w którym organizm się podda. Tydzień temu zrobiliśmy kolejne badania krwi - wyszły dużo gorzej od poprzednich. Dostał kolejne leki - nie chcieliśmy rezygnować dopóki on miał choć trochę siły do walki. Od soboty jego stan się pogarszał. Mefisto zaczął bardzo cierpieć. Po konsultacji z lekarzem wiedzieliśmy, że już nie ma szans na poprawę. 4 grudnia 2007 r. pozwoliliśmy mu zasnąć. Jest nam bardzo smutno, choć wiemy, że Mefiś już nie cierpi i wyleguje się gdzieś po drugiej stronie Tęczowego Mostu. Nie zapomnimy o nim nigdy... Mefisto jako pierwszy kot CK znalazł kiedyś netowych opiekunów w osobach Elżbiety i jej TŻ. Później opiekę przejęła Stara Klara, do której dołączyła mojas. Dziękujemy Wam bardzo!
"Cichy Kąt" mieści się na uboczu miasta, wokół schroniska ciągnie się pole. Mefisto był kotem mieszkającym w jednym z pobliskich domów. Przychodził do schroniska coraz częściej i częściej, aż kiedyś... po prostu został. Jest bardzo dużym, pięknym, przyjacielskim, spokojnym kocurem. Głaski przyjmuje z wdzięcznością, uwielbia wylegiwać się przy grzejniku, zwinięty w kłębuszek. Ma piękne, mądre oczy. Zdarza się, że Mefisto - mimo kastracji - sika poza kuwetą, znacząc teren. Prawdopodobnie ten nawyk zmieniłby się u niego, gdyby nie musiał mieszkać w tak wielkiej grupie kotów, jaką jest schronisko i rywalizować o dominację z innymi kocurami. Szuka cały czas kogoś, kto da mu szansę na poprawę, kto popracuje nad nim, da mu trochę czasu.. Mefisto jest gotowy pójść do domu "na próbę" chciałby dostać choć szansę na dom. WAŻNE! Mefisto cierpi przewlekłą niewydolność nerek. Od maja 2007 r. dostaje karmę leczniczą. Niestety jego stan jest zły. Przewlekła niewydolność nerek to choroba nieuleczalna i postępująca. Marzymy o tym, że Mefisto znajdzie na ostatnie miesiące swojego życia Dom - by choć chwilę mógł być czyjś. Jednak ze względu na jego chorobę i rzeczy związane z nią - konieczność podawania specjalistycznej karmy, regularnych wizyt w lecznicy itd. Szukamy kogoś, kto świadomie i z pełną odpowiedzialnością weźmie na siebie te obowiązki. Jest zaszczepiony i wykastrowany.
tak




