Andaluzja
02-07-2008
22 czerwca, wracając od weterynarza, jedna z wolontariuszek azylu usłyszała dziwne dźwięki dobiegające z krzaków przy ulicy. Dźwięki te przypominały
szczekanie małego pieska... Z ciekawości zajrzała w krzaki i znalazła tam... 6-tygodniową kicię z koszmarnym kocim katarem (miała zupełnie zaklejone oczka), z silną infekcją gardła i z chrypką, przez którą jej miauczenie brzmiało tak dźiwnie.
Kicia zamieszkała z Mimblą i jej przybranymi dziećmi: Tocią, Oregonem, Denverem i Nebraską. Szybko przekonała Mimblę do siebie na tyle, że Mimbla karmi teraz i Malutką. Andaluzja bardzo dobrze zareagowała na antybiotyki i szybko wraca do zdrowia.
Śliczna Andaluzja o wspaniałym charakterze i bardzo przenikliwym głosiku, który przecież uratował jej życie, szuka wspaniałego domu na stałe...
tak

