Kocia rodzinka...
10-04-2008
Kocia Mama leżała na trawie, rodząc, narażona na niebezpieczeństwa - na czas porodu nie znalazła sobie żadnego legowiska, bezpiecznego
schronienia...Kotkę wraz z kociętami, po dramatycznych kilku godzinach, w czasie których kotka nie pozwalała się złapać, 31 marca 2008 r. uratowały nasze wolontariuszki. Kocia Mama, razem ze swoimi dziećmi, które roboczo zostały nazwane "Wałeczkami" dostała kącik w łazience jednej z wolontariuszek. Tutaj udało się ją przekonać, by zajęła się swoimi dziećmi. Kotka, ze względu na swoją płochliwość, po odchowaniu dzieciarni i wykastrowaniu (czyli za jakieś dwa miesiące...) zostanie wypuszczona w miejsce, gdzie dotąd żyła (udało nam się nawiązać kontakt z osobą, która ją dokarmiała do tej pory). Kociątka dostaną swoje stałe imiona, kiedy już podrosną na tyle, że wyciąganie ich z gniazda płochliwej mamy przestanie być ryzykowne (nie możemy ryzykować, że kotka, zaniepokojona naszymi zabiegami przy maluchach, odrzuci je). Póki co, traktujemy całą czeredkę jako zbiorowe futrzane kocie zamieszanie...;)
tak

