![]() |
kategoria: koty | ||||
MIJA
Mija to piękna pannica, która trafiła do CK na początku listopada. Ktoś wyrzucił ją na podwórko z małym kotem. Malec nie przeżył.:( Mija miała więcej szczęścia. Miała naprawdę wielkie szczęście, bo 22 grudnia 2007 r. okazał się dla niej dniem adopcji. Mija mieszka teraz we wspaniałym Domu, razem ze ślicznym i sympatycznym kocurkiem:) Mija czekała na dom pod netową opieką Panny Nikt - dziękujemy!
W piątek, 16 listopada 2007 r. dostaliśmy informację o tym, że na podwórko ktoś podrzucił kociaka i dorosłą domową kotkę. Koty nie miały się gdzie schronić, spały w krzakach, przeganiane przez ludzi i psy. Prosto z tego podwórka zabraliśmy koty do lecznicy. Niestety kociak był już w stanie agonalnym i nie można było mu już pomóc - najprawdopodobniej zatruł się czymś, może solą, która pojawiła się wtedy na ulicach... Koteczka okazała się bardzo przyjacielskim, domowym kotem. Dostała już swoje imię - Mija. Jest już odrobaczona i zaszczepiona. Mija to śliczna panna, w momencie znalezienia mająca około 3 lat. Koteczka jest bardzo grzeczna i gadatliwa, mrucząca i tuląca się cały czas z małą przerwą na jedzonko. Bardzo wybredna, byle czego nie jada, np. tuńczyk jej nie smakuje, lubi gotowane mięsko i suchy pokarm.
Mija to piękna pannica, która trafiła do CK na początku listopada. Ktoś wyrzucił ją na podwórko z małym kotem. Malec nie przeżył.:( Mija miała więcej szczęścia. Miała naprawdę wielkie szczęście, bo 22 grudnia 2007 r. okazał się dla niej dniem adopcji. Mija mieszka teraz we wspaniałym Domu, razem ze ślicznym i sympatycznym kocurkiem:) Mija czekała na dom pod netową opieką Panny Nikt - dziękujemy!
W piątek, 16 listopada 2007 r. dostaliśmy informację o tym, że na podwórko ktoś podrzucił kociaka i dorosłą domową kotkę. Koty nie miały się gdzie schronić, spały w krzakach, przeganiane przez ludzi i psy. Prosto z tego podwórka zabraliśmy koty do lecznicy. Niestety kociak był już w stanie agonalnym i nie można było mu już pomóc - najprawdopodobniej zatruł się czymś, może solą, która pojawiła się wtedy na ulicach... Koteczka okazała się bardzo przyjacielskim, domowym kotem. Dostała już swoje imię - Mija. Jest już odrobaczona i zaszczepiona. Mija to śliczna panna, w momencie znalezienia mająca około 3 lat. Koteczka jest bardzo grzeczna i gadatliwa, mrucząca i tuląca się cały czas z małą przerwą na jedzonko. Bardzo wybredna, byle czego nie jada, np. tuńczyk jej nie smakuje, lubi gotowane mięsko i suchy pokarm.
tak




