wróć kategoria: koty  
Salvador
SalvadorSalvador

wirtualnie przez:

Batka

SALVADOR

Kolejny kot przyjęty 15.04. wyglądał jak ostatnie nieszczęście. Był w typie persa, ale w fatalnym stanie fizycznym. Jego sierść to był jeden wielki filc. Przez to wyglądał na wielkiego, ale po wzięciu na ręce miało się wrażenie, że on nic nie waży...

Miał zaropiałe oczy, uszy zaświerzbione, wypadający odbyt, w pyszczku stan zapalny. Po dwóch dniach pobytu w azylu został (pod troskliwą opieką wolontariuszki) ostrzyżony, wykastrowany, wyczyszczone i usunięte zostały chore zęby. Wszytkie te zabiegi zosatły oczywiście poprzedzone badaniami, które wyszły dobrze. Kocurek dostał na imię Salvador i zamieszkał tymczasowo u jednej z wolontariuszek. Poczuł się tam bardzo szybko dobrze. Wręcz wspaniale. Tak wspaniale, że już nie było mowy, żeby się wyprowadził - rozkochał w sobie wszystkich domowników. I tym samym szczęście uśmiechnęło się do Salvadorka 08.05. Gratulujemy jego nowej Opiekunce wspaniałego kota:). Salvadorkiem zaadoptowała się wirtualnie Batka... Dziękujemy!