reklama która pomaga - zareklamuj się u nas - zdobądź nowych klientów i pomóż zwierzętom
wróć kategoria: koty  
Tuptuś
TuptuśTuptuś

wirtualnie przez:

Mojas

Tuptuś

Tak, tak, 27 lipca potupał do swojego domu śliczny Tuptuś. Łzom wolontariuszki, która się nim opiekowała, nie było końca - Tuptuś okręcił ją sobie wokół małego pazurka:). Kotek zamieszkał w Olkuszu, u Ludzi, którzy mają już psa i kota, więc na pewno nie będzie się nudził:). Życzymy szczęścia w nowym domu temu ślicznemu kotu o wielkim sercu.

Tuptuś został znaleziony 10 marca 2008 r. w złym stanie. Być może został potrącony przez samochód. Może ktoś chciał zrobić mu krzywdę. Nie mamy pewności. Wiemy jedno - na pewno długo się błąkał. Oprócz tego, ze utyka na jedna łapkę, ma połamane, wręcz powyrywane niektóre pazurki. Najbardziej bolesnym dla niego problemem jest jednak to, ze ma opuchnięte, aż sine jąderka - odparzone w wyniku przewlekłej biegunki. Brudny niemiłosiernie i obolały trafił pod troskliwą opiekę wolontariuszki. Szczęśliwy, że w końcu znalazł pomoc tuli się do człowieka przy każdej okazji. Mruczy na sam widok człowieka. Jest bardzo łagodny. Ma piękne, puszyste futerko... Jest cudnie umaszczony: ma wspaniałe, gustowne, ciemne "spodenki"...;) Potrzebuje kogoś, kto da mu szczęście i wynagrodzi cierpienia. Nie ma problemów w kontaktach kocio - kocich, kocio - psich, ani kocio - ludzkich :) Jest bardzo przyjazny. Uwielbia być brany na ręce i całowany po główce... Potrafi się słodko upomnieć się o pieszczoty. 27.05.2008 Nikt nie dzwoni po Tuptusia... A to taki słodki kociak. Uzupełnijmy więc wiadomości o koteczku - teraz, kiedy już doszedł do siebie, jest jeszcze kochańszy niż wydawało się wcześniej:) Tuptuś niby ma rok, ale pomysły godne małego kociaka. Wszędzie go pełno, zawsze musi być pierwszy. Po kastracji zmienił się nie do poznania: ze spokojnego i wycofanego kocurka przemienił się w szalonego i pełnego życia Kocurrrra. Uwielbia się bawić, jest wprost stworzony do harców z innymi kotami. Lubi też psy. A najbardziej lubi ludzi - tuli się, gdy tylko jest okazja. Apetyt mu dopisuje, a jest wzmocniony wspomnieniami z czasów, gdy Tuptuś był bardzo głodny. Je więc bardzo łapczywie, trzeba go karmić mniejszymi poracjami. Ma też niestety ciągłe problemy z katarkiem... z oczek i z noska cieknie wydzielinka. Można próbować podnosić mu odporność, ale prawdopodobnie swojej nigdy się nie doczeka. Nie przeszkadza mu to jednak w niczym:). Jest bardzo pogodny i łagodnie nastawiony do świata. Zupełnie nie wie do czego służą pazurki - praktycznie nie drapie mebli. Wolontariuszka, u której kotek mieszka, podejrzewa, że w poprzednim wcieleniu musiał być Agentem ds. ZaDAŃ Mięsnych: doskonale wie, gdzie w lodówce są ukryte najsmaczniejsze kawałki mięsa, i uparcie dąży do ich zdobycia. Kto pokocha Tuptusia? edit 2 lipca. Tuptuś dostał ostatnio prezent - piękną prezentację na swój temat, pełną zdjęć tego uroczego kotka. Zachęcamy do podziwiania:) Prezentacja znajduje się na stronie: http://tnij.org/ck-tuptus